Strona główna > Grupy > Hyde Park > Adam i Ewa
Hyde Park
O wszystkim bez ogródek ;)




Adam i Ewa

abpjpjp
11 lipca 2009
Imiona oczywiście wymyślone. Mają po 17 lat , pojechali sami pod namiot. Twierdzą,że są TYLKO koleżanką i kolegą. Czy to jest możliwe, że nie śpią ze sobą? W roku szkolnym też bardzo dużo czasu spędzają razem. Po drugie są niepełnoletni czy rodzice powinni im pozwolić na ten wyjazd?( odległość między nimi wynosi około 100 km) jestem zaniepokojona mimo, że to jest "tylko'' moja siostrzenica.

Maery
11 lipca 2009
No miałam takich znajomych, jednak różne rzeczy się dzieją na wakacjach pod namiotem :) Z drugiej strony w czym jest problem ? To że jedzie z kolegą ? To że mogą sypiać, czy że są tylko kolegą koleżanką ? Nie oszukujmy się, każdy z nas był pod namiotem ze znajomymi i wiadomo co tam się dzieje, ważne żeby wrócić i niczego się nie wstydzić potem :)

agusiaczek
11 lipca 2009
Mogą i nie muszą... jeżeli zechcą to nawet nie muszą jechać pod namiot, bo okazje do przespania się zawsze się zdarzą. Trochę więcej zaufania.

(?)
11 lipca 2009
i niech jada w koncu dzieciaczkami malymi nie sa ,wiadomo dorosli tez nie ale nie ma co zabraniac zakazywac bo jak beda chcieli to i tak nic nie uchroni.
Moja mama byla strasznie staroswiecka nigdy nic nie moglam wiecznie nakazy i zakazy i bylo ze mna troche problemow.
Wiem jedno, ze jesli bede widziala ze nic nie zdzialam nie bede na chama uszczesliwiac bo nic dobrego z tego nie wychodzi,niekiedy powazna "dorosla" rozmowa jest lepsza niz obstawianie przy swoim wiem to autopsji ;)

juliii
12 lipca 2009
moze rodzice im ufaja albo nie wiedza o tym ze jada razem...

(?)
13 lipca 2009
Jeżeli rodzice ufają córce , nie powinni mieć jakichkolwiek podejrzeń , że coś się stanie. W dzisiejszych czasach to jest normalne . Wiadomo , że jak jedzie koleżanka z kolegą sami gdzieś daleko , to włączają sie nam myśli , że do czegoś dojdzie. Ale oni więdzą co robią , i mają swój rozum . Tutaj potrzeba mieć zaufanie. A w rodzinie to jest bardzo potrzebne.

just89
14 lipca 2009
ja kiedyś sama robiłam przekręty. mówiłam w domu rodzicom, że jadę z koleżankami pod namioty, a w rzeczywistości jechałam pod namioty z chłopakiem. na szczęście do niczego nie doszło, jednak mało brakowało. nie wiadomo jaki jest ten chłopak. a jak się okaże, że on teraz ma taka "maskę" i jak ją potem zdejmie i się okaże zupełnie innym chłopakiem?? młodym chłopakom "fiu-dździu" w głowie więc uważam, że lepiej dmuchać na zimne...

(?)
15 lipca 2009
Jeśli chodzi o moich rodziców, to by się napewno nie zgodzili na taki układ...
No ale jeśli rodzice Ewy zdążyli wystarczająco poznać Adama?
A rodzice Adama także nie mają nic przeciwko...
Pewnie rodzice nie mieli kiedykolwiek z Ewą większych problemów, dlatego zaufali jej i się zgodzili...
Mogą spać ze sobą, spać mówiąc dosłownie...
To że większość nastolatków lubi się "zabawić" nie oznacza że wszyscy tacy są... Niektórych do tego typu "zabaw" wogóle nie ciągnie...
A zresztą kolega to kolega, ja też mam kolegów a niektórzy są dla mnie jak bracia a z "rodzeństwem" się pewnych rzeczy nie robi.

dnmMili
23 lipca 2009
To wszystko zależy przede wszystkim od nich, jeżeli jest jak piszesz to jest bardzo możliwe że się tylko przyjaźnią. Jeśli jednak jest coś więcej, to niekoniecznie... kwestia tego jak rodzice do tego podchodzą, skoro pozwolili to dali w jakimś stopniu im pozwolenie. Twój apel niekoniecznie pomoże.